Król Prus rusza na wroga

Dnia 9 sierpnia 1759 r. Fryderyk II podjął przygotowania do uderzenia na wroga ustalając ordre de bataille >> VI 3, czyli szyk swej armii. Główne siły, pod osobistym dowództwem króla, tworzyły 22 bataliony piechoty >> VI 4 (po około 600-700 żołnierzy) w pierwszej i 15 w drugiej linii; 8 kolejnych (w tym 6 wyborowych grenadierskich >> VI 5) wchodziło w skład awangardy. Piechocie towarzyszyło łącznie 40 szwadronów ciężkiej kawalerii (kirasjerów i dragonów) >> VII 4 oraz 20 lekkiej (huzarów) >> V 3. Pozostałe 18 batalionów i 35 szwadronów - w większości były to oddziały z nieszczęsnego, doświadczonego klęską pod Kijami korpusu Wedella, o niższych stanach i nienajlepszej kondycji moralnej – tworzyło "korpus rezerwowy" pod dowództwem generała Finka. Ten miał wydzielić siły niezbędne do wykonania zadań nie związanych bezpośrednio z bitwą (7 batalionów do osłony mostów na Odrze i 3 do dywersyjnego wypadu na Frankfurt) a przy użyciu reszty demonstrować, by omylić przeciwnika co do zamiarów króla. Jeśli chodzi o artylerię, pruska armia posiadać miała w sumie ponad 150 ciężkich dział >> VIII 1 (głównie 12-funtowych armat, ale i około 20 haubic >> VIII 4) oraz około 125 armatek batalionowych >> VI 10.

 

 

Jeszcze tego samego dnia król polecił komendantowi twierdzy kostrzyńskiej przygotować łodzie i krypy potrzebne do zbudowania mostu przez Odrę kierując jednocześnie swój park pontonowy do Reitwein, gdzie miał on na razie czekać ukryty przed wzrokiem przeciwnika. Nazajutrz zgromadzone pod Kostrzynem statki wysłano w górę rzeki i na wysokości Reitwein rozpoczęto budowę opartego na nich mostu. Jednocześnie mniej więcej 3 kilometry dalej w górze rzeki rozpoczęto montaż mostu pontonowego. Obie przeprawy ukończono przed świtem 11 sierpnia.

Pruska ruszyła ku nim jeszcze wieczorem 10 sierpnia, a reszta armii podążyła jej śladem po zapadnięciu zmroku. O brzasku 11 sierpnia wojsko uformowało się zgodnie z ustalonym przez króla ordre de bataille >> VI 3 i rozpoczęło przeprawę. Kolumna pierwszej linii przekroczyła rzekę po moście pontonowym, druga linia, korpus rezerwowy oraz ciężka artyleria po moście na łodziach. Kiedy oddziały weszły na wzniesienia pod Owczarami, dołączyła do nich kawaleria, która przeprawiła się przez bród na wysokości tej miejscowości. By nie obciążać wojska taborami cały ciężki bagaż skierowano jeszcze z obozu pod Wulkow wprost do Kostrzyna, pod osłonę twierdzy. Osobisty bagaż żołnierzy (namioty, płaszcze, worki, garnki etc.) pozostawiono na lewym brzegu rzeki w pobliżu mostów. By ułatwić nadzorowanie tych ostatnich, po ukończeniu przeprawy podzielono most łyżwowy na części, które podholowano następnie w górę rzeki, by złożyć je ponownie w całość w bezpośrednim sąsiedztwie mostu pontonowego.

W międzyczasie huzarzy >> V 3 prowadzili zwiad w kierunku Golic i Radowa ucierając się przy okazji z grupkami Kozaków. Cała armia ruszyła rychło w trzech kolumnach ich śladem, by po pokonaniu kilkunastu kilometrów, wczesnym popołudniem, rozłożyć się na postoju. Korpus Finka znalazł się pomiędzy Lisowem i Drzecinem. Główne siły opierały się prawym skrzydłem o Lisów, a przed frontem lewego miały Stare Biskupice, gdzie pod osłoną batalionu grenadierów ulokował się król. Większość kawalerii stała za lewym skrzydłem, awangarda na skraju lasu biskupickiego a na prawo od niej dwa pułki huzarów, które wysłały w kierunku przeciwnika rozpoznawcze podjazdy. Po południu i nadchodzącej nocy wojsko w pełnej gotowości do działań, biwakowało w zwartych oddziałach pod gołym niebem. Żołnierzom rozdano dowieziony z Reitwein chleb.


 




Copyright © Bitwa pod Kunowicami | 2008 - 2012


Powered by Joomla!®. Designed by: top free web hosting vps servers Valid XHTML and CSS.